Wistom Urbex

Co kryje się w zakamarkach Zakładu Włókien Chemicznych Wistom?

Niestety nie znaleźliśmy ani skarbu, ani broni chemicznej masowego rażenia (dammit). Nawet trupa nie było. Znaleźliśmy natomiast masę zwolnień lekarskich i różnego rodzaju dokumentów. Trafiliśmy chyba do czegoś na kształt HRów. W Wistomie w szczytowym momencie pracowało ponad 10 tysięcy ludków.

wistom10

Naszą uwagę przykuło także czasopismo, którego tytuł, no cóż… mocno pasował do branży porno. Jeśli komuś brakuje archiwalnego numeru to zostawiliśmy na miejscu!

przyjaciel

Fabrykę zamknięto w 1997 roku i stała się obiektem zainteresowań urban explorerów, graficiarzy i innych.

wistom01

wistom02

wistom05

Teren byłej fabryki jest ogromny. Wistom był największym w Polsce producentem włókien sztucznych. Fabryka przetrwała obie wojny światowe i była miejscem pracy dla kilku pokoleń mieszkańców Tomaszowa. Utarło się nawet powiedzenie, ze względu na ilość zatrudnionych w szczytowym momencie działania: „W każdym domu ktoś z Wistomu”.

wistom03

wistom09

Największym znaleziskiem podczas wypadu było jednak Ghost Town. W opuszczonej szkole natrafiliśmy na kilka zabłąkanych duchów. Nie spotkałem niestety rodziców Batmana, bo byli na kawie z wujkiem Benem.

wistom07

wistom08

Jeśli nie czytałeś jak przygotować się do wypadu urbexowego, to jeszcze nie jest za późno by nadrobić zaległości!

Udostępnij post dla znajomych:
Share on Facebook0Share on Google+1Tweet about this on TwitterShare on Tumblr0Pin on Pinterest0Share on Reddit0