Po godzinach: czerwiec-lipiec

Ile waży kamień, o co chodzi w tych sesjach zdjęciowych i gdzie zniknął na dwa miesiące ten co strzela?

Wszystko zaczęło się od tego, że zachciało nam się ryby. Idąc za ciosem Po niecałych 12 godzinach od konceptu siedzieliśmy w aucie w drodze do Władysławowa. Podczas podróży okazało się, że wszystkie drogi prowadzą do #Sosnowca, a „Rzeka smaków” nie jest najlepszym pomysłem na nazwę knajpy.

Ryba | Uwaga Strzelam

Całe dwa miesiące upłynęły na spontanicznych wypadach czy to na działki, baseny, gokarty, imprezy firmowe i urbexy (zobacz wypad na Wistom). Nie wolno też zapomnieć o molo w Sopocie.

Tripleshoot | Uwaga Strzelam

W końcu porządnie wypocząłem i już niedługo wracam do regularnych sesji zdjęciowych. Z nową siłą zamierzam uderzyć we wrześniu. Niestety przy obecnych upałach współpraca mija się z celem, zarówno fotograf jak i modelka niemiłosiernie się męczą a makijaż spływa po twarzy. Cały power trzymam zatem na następny miesiąc. W międzyczasie może zobaczyć jak pozowały Ola – Green i Ola – Piratka oraz przeczytać artykuł o wpadkach na sesjach zdjęciowych.

No dobra, a co się działo na blogu w tym czasie? Na bazie swoich doświadczeń napisałem poradnik dla fotografa jak przygotować się do sesji zdjęciowej. Zaraz po tym powstała seria tekstów dotyczących sesji, tym razem dla osób pozujących. Opisałem m.in. czym jest sesja TFP oraz czemu warto podpisać umowę. Podzieliłem się też radami odnośnie pozowania i zachowania na na swojej pierwszej sesji zdjęciowej. Myślę nad wprowadzeniem na stałe nowego działu w kategorii „Fotografia” poświęconego wyłącznie modelkom. Macie pomysły na nazwę? :-)

Poza tekstami o fotografii, poświęciłem trochę czasu by opisać dwa fajne tytuły w które miałem okazję ostatnio zagrać, mianowicie Injustice i Wiedźmin 3. Szczególnie polecam do przeczytania ten drugi, bo nie pamiętam czy kiedykolwiek jakaś gra zachwyciła mnie równie mocno co produkcja Redów. Albo nawet nie czytaj, po prostu leć do sklepu po swoją kopię Wieśka.

Z rzeczy mniej lub bardziej istotnych, zauważyliście na pewno, że zmieniłem szablon. Z punktu użyteczności jest on o wiele łatwiejszy w nawigacji. Przed oczami mamy cały czas „przyklejony” górny pasek menu oraz wyszukiwarkę tekstów. W terminologii blogowej przechodzę właśnie fazę tabelkowo-kafelkową i z chęcią przeczytam wasze opinie i propozycje zmian dotyczących tego układu.

Kumpel stwierdził że moje wpisy z podsumowaniami są makabrycznie suche. Trzymając się więc konwencji, od dzisiaj będę kończył je sucharem.

– Ile waży kamień?
– Stone.

Dziękuję.

Udostępnij post dla znajomych:
Share on Facebook2Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on Tumblr0Pin on Pinterest0Share on Reddit0