Czy fotografowanie w domu to dobry pomysł?

Jedną z pierwszych sesji, jakie wykonałem miliony lat przed naszą erą, była „Kawa o poranku”. Było to zimą i z racji minusowej temperatury, zdecydowałem się na sesję w mieszkaniu. Pierwszy raz jest zawsze najtrudniejszy, więc z chęcią podzielę się z wami krótkimi przemyśleniami.

Zacznijmy od możliwości. Po pierwsze, kawałek gładkiej ściany wystarczy by uzyskać proste portrety. Dla przykładu oba zdjęcia załączone w tym wpisie zostały tak właśnie wykonane.

Zdecydowanym plusem jest też wygodne korygowanie makijażu. W plenerze niemal nigdy nie masz dostępu do łazienki czy zwykłego lustra.

Możesz też wykorzystywać wszystkie dostępne rekwizyty jakie posiadasz (to jakby oczywiste). Zacznij od czego prostego jak wachlarz czy filiżanka, ale nie ograniczaj swojej kreatywności. Jeśli masz zajebisty pomysł na zdjęcie z jojo, hell yes – zrób zdjęcie z jojo.  ;-)

Niech meble Cię nie ograniczają. Nie bój się przemeblowywać całego pokoju jeśli masz wizję.

Tak naprawdę musisz przygotować się tylko na jeden podstawowy problem – brak światła. Na początek polecam sprawdzić, w których godzinach przez okna będzie wpadać najlepsze słońce. Dodatkowo pomocna przy tego typu zdjęciach jest blenda, która ustawiona po przeciwnej stronie od okna będzie dopełniać braki oświetlenia. Przede wszystkim jednak, musisz być oswojony z myślą, że jeśli słońce zajdzie (a my nie mamy jasnego obiektywu lub dodatkowych lamp) zdjęcie po prostu nie wyjdzie. Odradzam korzystanie z wbudowanej lampy błyskowej – co najwyżej spłaszczymy zdjęcie i dodamy cieni, a nie wygląda to fajnie.

Porada: nie zapalaj górnych świateł. Najlepiej w ogóle żadnych. Żarówki z których korzystamy na co dzień mają inną temperaturę barwową i otrzymamy zdjęcia w przekłamanych kolorach. Operowanie balansem bieli powinno trochę pomóc, ale to nie jest efekt który jest zadowalający. Jeżeli chcesz korzystać z lamp, zaopatrz się w najprostszą żarówkę o mocy 5500K z parasolką. Cały zestaw dostaniesz w każdym sklepie fotograficznym i nie jest to duży wydatek. Szczegółowe informacje o wyborze podstawowego asortymentu studyjnego pojawią się w osobnym artykule.

Poniższe zdjęcie wykonałem tylko przy pomocy światła dziennego. No doba, tylko gdzie ta kawa pytasz? :-) Zdjęcia z filiżanką nie przeszył selekcji, a sam pomysł rozrósł się do serii fotograficznej, którą znajdziesz tutaj.

monika

Uważam, że zdjęcia w domu to dobry pomysł dla każdego, kto małym nakładem środków chce uzyskać fajne zdjęcia. Jest to też dobry punkt wyjścia, aby sprawdzić czy podoba nam się fotografowanie w zamkniętych pomieszczeniach. Może będzie to drobna zachęta do spróbowania sił w studio? Eksperymentuj, baw się, strzelaj zdjęcia.

Udostępnij post dla znajomych:
Share on Facebook0Share on Google+1Tweet about this on TwitterShare on Tumblr0Pin on Pinterest0Share on Reddit0